Pokolenie lat siedemdziesiątych. Urodzeni za późno, by skorzystać. Za wcześnie, by być zmianą. Starsi zahartowani w piecu zmian piszą dalej razem z tymi, którzy mieli odejść. Młodzi gniewni wierzą, że coś zmienią. Słyszę tylko krzyk bez działania. Zmienicie, czekając. Nie kupcząc sumieniem. Gdy starzy odejdą w niepamięć, ich wojny, brudna gra, stary układ. Nami się nie przejmujcie. Dostosujemy się. Jak zawsze. Dorota D.