Przejdź do głównej zawartości

Posty

Pokolenie lat siedemdziesiątych.

Najnowsze posty

Pustostan

  Pustostan Nie hamujmy się w miłości. Dość rozwagi. Dosyć blokad. Dziś jest wolność. Liberalność. Ssawka. Szczypce. I po krzyku. Marsz kobiet minął. Błyskawice — rozłam został. Ogień w oczach. Ból w sercu. Ten rozłam krwawi bez końca. To nie wolność. To pustostan. I więcej pustych macic. Jałowych. Cienka linia moralności. Dorota D. marzec 2026

Pomiędzy

Pomiędzy Siedzę sama. Pusty pokój. Cisza odbijana      między ścianami. W rogu zegar wybija takt — tik   tak tik   tak Myśli krążą niestrudzenie. — I co tak siedzisz? Idź do ludzi. — Ludzie? Nie zrozumieją. Nie usłyszą. Nie zobaczą — Z nim mi dobrze — Czuję zimno Twoich dłoni. Nie ma Cię. To nie Ty. Już nie ja.

Wilk

  Wilk   Patrzę na matkę. Łbem wskazuje las — — Już czas.   Opuszczam głowę, zerkam w bok - jej oczy zimne.   — Musisz — warczy - zaciska kły. Echo warkot niesie.   Podkulam ogon, biegnę w dal.   Las wita swoim mrokiem.   Nozdrzami węszę, spinam grzbiet — tego uczyła matka.   Biegnę — wiatr pieści moją sierść.   Coś błyska wśród zieleni.   Podchodzę nisko.   Rozwartą paszczę widzę.   Zapuszczę się daleko w głąb - odetchnę tam.   Mijam konary starych drzew, błękitną rzeczki wstęgę. Migają cienie. Mija czas.   Wolności czuję woń.   Zapada noc i ciemność z nią, lecz dobrze widzę w mroku.   Nie straszna noc, gdy oczy mam i czujny słuch, a do obrony zęby.   Usypia noc, kołysze las, drzewa szepczą wiekową pieśń:   — Mój wilku młody, jużeś z nas. Dorota D. marzec 2026

Szarość

  Szarość  szary dzień ludzie bloki szkoła praca dom sama razem sama po cyklu kolejny kolejny szarość Dorota D. marzec 2026   Ten wiersz powstał ze wspomnień uczuć i refleksji (mnie kiedyś), obserwacji powtarzalności codzienności.  

AKT

  AKT  I Błysk w oku, skurcz w podbrzuszu, wargi błądzące po ciele — Ślina na skórze. Ciężar, pot, tarcie. Chwila. Ryk. Tył pleców. Spokojny sen. Czyje spełnienie? II Błysk w oku, skurcz w podbrzuszu, wargi błądzą, drżenie ciał. Wspólny oddech. Jeden rytm serca. Szept. Chwila. Rozbłysk. Czuły dotyk. Spokój. Dorota D. 03/03/2026 Image by Freepik

Pajęczyna

  Pajęczyna Otoczona pajęczyną lęków kurczę się pod ścianą. Głosy są głośniejsze. Mówią: Milcz, gdy ja mówię. A ja mam głos. Ja czuję. Usłysz mnie. Boję się roli mojej matki. Boję się roli Twojej żony. Boję się munduru. Musztry. Trzasnęły drzwi. Zabrałeś klucz. Trzy lata. Inny Ty, inna ja. Schemat lęku ten sam. Boję się alkoholu. Boję się bicia. Boję się oschłości. Litery prawa. Obiecałeś nie że nie będziesz pił, nie że nie będziesz bił — że gdy już kogoś skrzywdzisz, zrozumiesz. Wrócisz. Trzy lata. Bezpieczny Ty. Skrzywdzony Ty. Normalny Ty. Normalna ja. Skrzywdzona ja. Schemat wciąż działa. Nić pęka. Pajęczyna zostaje bez pająka. Dorota D. 03/03/2026