Przejdź do głównej zawartości

Wizualizacja Spacer po plaży

 


 Ta wizualizacja jest zaprojektowana, by określić Twoją aktualną zdolność do czerpania z obfitości życia.

Widzisz siebie, stojącą samą na pięknej plaży.

Czujesz ciepły piasek pod stopami i promienie Słońca ogrzewające skórę.

Pójdź w prawą stronę.

Zauważ zielone palmy kołyszące się na delikatnym wietrzyku. 

Daleko za nimi ciągną się fioletowe góry z ośnieżonym szczytem. 

Na niebie widzisz kilka białych, pękatych chmur.

Zwróć uwagę na kolor nieba i piasku.

Powoli pospaceruj jeszcze przez kilka chwil.


Następnie skieruj się w lewą stronę – i stań twarzą do cudownego, niebieskiego oceanu.

Teraz zaczerpnij wodę z nieskończonego oceanu. 

Popatrz w dół na swoje ręce, by zobaczyć, czego używasz do zaczerpnięcia wody z oceanu.

To, czego używasz (cokolwiek by to nie było – czy to będzie łyżeczka, czy wiadro, czy wielka pompa), symbolizuje aktualną zdolność Twojego wzorca umysłu do czerpania energii z oceanu życia.

Zapamiętaj, że ocean ma bezgraniczny zapas, z którego możesz czerpać, ile chcesz.

Otocz siebie teraz kolorem brązowym i wyjdź z wizualizacji.

Powtórz tę wizualizację za kilka miesięcy, by zauważyć zmiany w Twoim sposobie czerpania wody z oceanu. 

To będzie punktem wyjścia do zmierzenia Twojego umysłowego wzrostu i kreatywności.


Grafika: Design by Freepik

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Aura

  Miłość ma ciepłe dłonie, jest niespieszna. Patrzy i widzi, dostrzega. Jest tylko ta chwila. Uśmiech zakwita. Gest płynie. Słowa leczą. Dwoje ludzi. Wspólna przestrzeń. Jedno pole. Obowiązek jest zimny. Z automatu. Robi, co musi. Słowa ranią. Martwe oczy nie widzą. Lepkie, smoliste powietrze. Dwa zjeżone pola. Bez części wspólnej. Rozłam. Miłość jest wyborem. Obowiązek — trwaniem. A trwanie bez serca zamienia żywe ciała w puste formy.

Ty, która przychodzisz

  Ty, która przychodzisz bez zaproszenia, nie pytasz o status, o wiek, o plany na jutro.   Uczciwa. Bezkompromisowa. Nieprzekupna.   Ty, której jedni się boją, a inni wyczekują. Nieugięta.   Wybierasz sama — czas, miejsce, osobę.   Dla jednych jesteś wrogiem. Dla innych wybawieniem. Dla nielicznych — kochanką ekstatyczną, żegnaną krzykiem ciemności.   Noc Mała Śmierć Otula czernią i cieniem codziennie.   Odchodzi dzisiaj. Jutra nie ma. Jeszcze.   Nowy cykl. Poranek. Trochę inna Ja.   Ty niezmienna — ukryta pod powiekami — Czekasz.   02/03/2026 Dorota D.

Szarość

  Szarość  szary dzień ludzie bloki szkoła praca dom sama razem sama po cyklu kolejny kolejny szarość Dorota D. marzec 2026   Ten wiersz powstał ze wspomnień uczuć i refleksji (mnie kiedyś), obserwacji powtarzalności codzienności.